był mocniej zbudowany ni¿ Alex i zapewne od niego

z balu promocyjnego. Nie dokończony list do
Zbyt dobrze czuła się w Zatoce Huraganów. Jak
Nie chcę już słyszeć jej imienia. Nie teraz.
- Nie rozumiesz, jak to jest z Dane'em.
zrobić, nie muszą czekać jak bezwolne ofiary.
dziwny i dość protekcjonalny sposób, jakby przyszło jej wtajemniczać
- Tak. Chciałbym już wrócić do domu.
w śródmieściu Miami, ten jednak zaproponował
Kelsey uniosła ręce.
doskonale wiedzą, o jakiej istocie mówię, prawda?
lepiej znajdź ich, choćbyś miała z razem Garethem przeczesać całe miasto
do kuchni.
na drzwiach.
nic z jej uroku. Nie zdawał sobie nawet

waliło jak tam-tam. Przeszedł przez korytarz i wyjął ze spiżami swoją ulubioną, dużą latarkę. - Wychodzę -

279
nie wiedziałem, jak bardzo potrzebuje.
z Bahamów czy skądś.

Bryan skinął głową.

marszczac brwi.
Czuła jednak, ¿e cos jest nie w porzadku. Kiedy tylko
- Zamknij się! - Ciężko dyszał, a ona kopała go, gdy wspinał się na ogrodzenie, przytrzymując jej nadgarstki

mają całą sprawę w dupie. Potem gliniarze złapali

sie ju¿ pare razy, ponadto, szczerze mówiac, miałam ju¿ dosc
- Tak, tak to wygladało. Raz czy dwa razy... ale nie
mógłby się założyć o swoją ulubioną klacz, że jej spódnica, botki, zrobiony na drutach top i marynarka - a nawet